niedziela, 22 grudnia 2013



Nie mam problemu z uśmiechaniem się do wszystkich. Czasem sobie myślę, czy ludzie dookoła nie mają mnie za chromą na umyśle, skoro szczerzę się do wszystkiego i z wszystkiego.
Nie potrafię tego nie robić... Może lepiej by było po prostu zacząć wyglądać tak, jak czuję się w środku.
Ale płakanie przy wszystkich nie wydaje się być zachęcającym rozwiązaniem.
W końcu ludzie raczej wolą myśleć, że problemu nie ma, muszę im w tym pomóc i ukrywać to, co niewygodne.
Pomijając fakt, że płacząc do kogoś czuję się jeszcze bardziej bezsensowna niż normalnie.
Chciałabym z tym skończyć...
Ale ktoś mnie tu trzyma.
_________________________________
nagłówek ze strony http://my-depression-confessions.tumblr.com/  <--- nie potrafię wyrazić tego, co w środku czuję, ale ta istotka robi to idealnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz